Historia Pojezierza Drawskiego
Szlaki, tajemnice, ciekawostki, legendy
Start
Wędrówki
Rozmaitości
Miejscowości
Pocztówki
Archiwalia
Prezentacje
Blog regionalisty
Księga gości
Kontakt, Informacja
Kościół w Stawnie
Zaułki w Kallies
Rynek w Kaliszu Pomorskim
Wyzwolenie
Czaplinek. Pl. 3 Marca
Czaplinecki rynek I
Czaplinecki rynek cz. II
Złocieniecki rynek cz. I
Złocieniecki rynek cz. II
Drawski rynek
Legendy na notgeldach
Tropami złocienieckiej historii
Majówka 2010 - I część
Litografie Dunckera
Ikonografia Drahimia
Miedzioryty Meriana
Miedzioryty Petzolda
Trochę o notgeldach
Wielki Rak w Ińsku
Zapisane na pocztówce
Papierowe publikacje
Miedzioryty Petzolda



Daniel Petzold (1689-?)

 

Daniel Petzold urodził się w Zgorzelcu w 1686 r. Studiował matematykę na uniwersytecie we Frankfurcie nad Odrą. Był Dał się jednak poznać jako wybitnie utalentowany rysownik. Ten wybitnie uzdolniony rysownik, kształcił swoje umiejętności po okiem znanych mistrzów. W latach 1710-1715 odbył podróż po Brandenburgii i Pomorzu, czego efektem było 89 znakomitych rysunków rysunków miast i majątków ziemskich. Niestety, praca ta nie została opublikowana i spoczywała w archiwach przez blisko 200 lat. Dopiero w 1913 r. w ramach świętowania 25-lecia panowania niemieckiego cesarza Wilhelma II nadarzyła się okazja do wydania rysunków Daniela Petzolda w formie światłodruków. Uczynił to berliński wydawca Heinrich Meisner, który wydrukował zaledwie trzysta teczek z tymi rysunkami.  Było to, niestety, jedyne wydanie, co sprawia, że miedzioryty Petzolda są prawdziwym rarytasem na rynku archiwalnym.
Porównanie miedziorytów Petzolda z tymi, wykonanymi kilkadziesiąt lat wcześnie przez Meriana jest czynnością prawdziwie zajmującą. 



Drawsko Pomorskie


Widok na Drawsko Pomorskie od strony drogi prowadzącej w kierunku Gudowa


Lewa strona grafiki. Proszę zwrócić uwagę, że oprócz murów miejskich Petzold narysował podwójne wały ziemne otaczające miasto. Nie było na rysunku Meriana, ale zrzuciłbymm to raczej na karb niedokładności tego ostatniego. Wiele wskazuje na to, że miasto było otoczone takim obwarowaniami już podczas wojny trzydziestoletniej. Merian zresztą narysował podwójny sztuczny kanał otaczający miasto.
O istnieniu podwójnych obwarowań miejskich świadczy o tym następujący incydent wojenny:
Był to jedyny epizod, kiedy wojska brandenburskie podjęły śmiałą próbę przeciwstawienia się na Ziemi Drawskiej wojskom szwedzkim uchodzącym za niepokonane. Otóż w nocy 23  kwietnia 1639 pułkownik Goldacker na czele oddziału wojsk brandenburskich, które walczyły po stronie katolickiej, zlikwidował ubezpieczenia stacjonujących w Drawsku Szwedów. Brandenburscy żołnierze, poruszając się bezszelestnie, weszli między zewnętrzną a wewnętrzną bramę murów miejskich. Pułkownik był przekonany, że za chwilę zaskoczy śpiący garnizon szwedzki. Niestety, jeden z jego żołnierzy przez nieuwagę oddał strzał z muszkietu. Załoga  zerwała się ze snu, doświadczeni weterani szwedzcy szybko zorientowali się w sytuacji i z impetem zaatakowali słabo wyszkolonych Niemców. Brandenburczycy musieli się wycofać. Ten wypadek spowodował zwiększenie czujności szwedzkich oddziałów.

 

Porównanie lewej części miedziorytów Meriana i Petzolda. Bramę Gudowską nazwałem Ogrodzieniecką, gdyż ta nazwa bardziej mi się podoba. W 1945 r. historyczną nazwę wsi Baumgarten przetłumaczono najpierw na Ogrodzieniec, a dopiero dwa lata później zmieniono na Gudowo. Pod nazwą młyny kryją się: folusz wodny i młyn, który meł korę dębową niezbędną do wyprawiania skór. Oba te młyny pracowały na kanale Drawy. Fragmenty palisady wskazują, ze mury miejscie zostały częsciowo rozebrane, a luki zabezpieczone w sposób prowizoryczny.   


Prawa strona grafiki. W dolnym prawym rogu autor umiescił dość lakoniczną legendę: A -  Brama Wysoka, B - Brama Gudowska, C - Kościół, D - Ratusz, E- Nowa Brama, D-Stodoły do suszenia cegieł. Zwracam uwagę na ostatnią pozycję: Ziegelscheune mozna tłumaczyć również jak stodoły zbudowane z cegły, ale byłoby to błędne. W latach 1710-15 budowanie ceglanej stodoły było prawdziwą rzadkością. Natomiast wykorzystywanie stodół czy też wiat do suszenia cegły, wytwarzanej w leżącej na południe od miasta cegielni, było absolutną koniecznością


Porównanie prawej części miedziorytów Meriana i Petzolda.

Złocieniec


Widok na Drawsko Pomorskie od strony drogi prowadzącej w kierunku Gudowa


Lewa część grafiki.
Przed murami miejskimi widzimy ogrody i łąkę, na której trwa wypas stada krów.
Po lewej stronie zobaczyć możemy grupę budynków, której Petzold nie opisał, ale wiadomo, że znajdują się tam dwa młyny: Zamkowy i folusz wodny.
Za nimi autor grafiki narysował przytułek (zwany hospitalem) pod wezwaniem Świętego Jerzego. Jest to dość zaskakujące, gdyż tradycyjne miejsce tego obiektu w Złocieńu leżało przed bramą Wąsawską, czyli po drugiej stronie miasta. Z drugiej strony wiadomo, że w mieście funkcjonowały przez pewien czas co najmniej dwa hospitale. Spotykam często tłumaczenie słowa "hospital" jako "szpital", które osobiście uważam za błędne. Hospital był miejscem, gdzie żyli ludzie bardzo ubodzy i zniedołężniali starcy. Ponadto w miejscu tym zatrzymywano podejrzanych podróżnych lub włóczęgów przybywających do miasta. Był to środek zapobiegawczy stosowany w obawie przed sprowadzeniem do miasta zarazy. Właśnie dlatego przytułki znajdowały się poza murami miejskimi.
Oto co napisałem o złocienieckich hospitalach w książce "Złocieniec, przygoda z historią":
"Od momentu nadania praw miejskich w XIV wieku Kościół prowadził niewielkie instytucje dobroczynne. Były to tak zwane hospitale, gdzie roztaczano opiekę na ubogą ludnością lub zniedołężniałymi starcami. Obiekty te umiejscawiano poza murami miejskimi, gdyż stanowiły one również miejsce schronienia dla podróżnych, których ze względu na zagrożenie zarazą nie chciano wpuszczać do miasta. Tradycyjnym miejscem, w którym zlokalizowany był jeden z takich przytułków, był plac przy drodze za Bramą Budowską (dziś ulica Piłsudskiego). Były co najmniej dwie takie instytucje, których nazwy się zmieniały. W źródłach odnaleźć można następujące nazwy: Święty Jakub, Duch Święty, Święty Jerzy i Święta Gertruda. Niestety, zachowane nazwy nie pozwalają wyciągać wniosków co do ilości tych obiektów, gdyż prawdopodobnie nosiły one podwójne imiona. Dwa ostatnie z wymienionych powyżej określeń przetrwały aż do 1945 roku w nazwach kaplicy cmentarnej i domu starców. W 1560 roku funkcjonowały na przykład dwa przytułki: pod wezwaniem Świętego Jerzego i Ducha Świętego. Wiadomo, że przytułek Świętej Gertrudy spłonął w XVI wieku i nie został odbudowany, a swojej nazwy użyczył wybudowanej w 1927 roku kaplicy cmentarnej. W 1876 roku wybudowano na tradycyjnym miejscu przy ulicy Budowskiej nowy duży budynek, w którym umieszczono dom opieki imienia Świętego Jerzego dla zubożałych starszych kobiet. Budynek ten stoi do dziś na rogu ulic Mickiewicza i Piłsudskiego."

Wśród umocnień wiejskich po prawej stronie zwraca wysoka wieża więzienna. Merian również ją narysował, ale w przeciwieństwie do Petzolda, nie podpisał jej. 
Za wieżą znajduję się Brama Drawska, która wzięła swą nazwę od rzeki Drawy.
Dalej na prawo zobaczymy wielk budowlę zamku, która wygląda inaczej niż u Meriana. Nic dziwego, gdyżw II połowie XVII zasadniczej przebudowy zamku dokonał Caspar von Borcke.


Porównanie grafik Meriana i Petzolda.    



Prawa część grafiki. Zwraca uwagę zmiana wyglądu kościoła w stosunku do przedstawionego na miedziorycie Meriana. Nic dziwnego, gdyż w 1658 r. kościł padł ofiarą wielkiego pożaru. Zniszczona została wtedy wieża i runęło gotyckie sklepienie. Na miedziorycie Petzolda widzimy też: ratusz, Bramę Budowską i dzielnicę Wąsawską za murami miejskimi. Co ciekawe Petzold nie opisał Bramy Wąsawskiej. Ogrody zostały podpisane, jako "ogród kapuściany". Przed murami miejskimi trwa właśnie zwózka siana.   


Porównanie prawych części grafik Meriana i Petzolda


Kalisz Pomorski



Daniel Petzold wykonał rysunek Kalisza Pomorskiego od strony północnej, od Jeziora Młyńskiego. Jego poprzednik Mateusz Merian zilustrował to miasteczko od południowej strony. Na grafice Petzolda uwagę zwraca brak murów miejskich, podczas gdy Merian narysował dość imponujące obwarowania.



Lewa część grafiki z Jeziorem Młyńskim i wysp Schloss Werder. Na drugim Planie fragment Jeziora Bobrowa, a przed nim Brama Kamienna prowadząca w kierunku Wałcza.


Prawa część grafiki z kościołem, drogą w kieruku Drawska, na lewo od której widać budynek z kołem myńskim. Zamek jest zrujnowany, widać też Bramę Recką. 


Porównanie kaliskich miedziorytów M. Meriana i D. Petzolda


Poniżej przedstawiam trzy grafiki D. Petzolda z najbliższego sąsiedztwa:

Recz





Świdwin




Drawno